|

Wasze hity

  1. Minionki: Wejście Gru
  2. Johnny
  3. SIMONA
  4. IO
  5. Ojciec chrzestny
  6. Słoń
  7. Prorok
  8. Anioł zagłady
  9. Polowanie
  10. Elizjum

Wieczór

Evening
Reżyseria: Lajos Koltai

Repertuar filmu "Wieczór" w Krakowie

Brak repertuaru dla filmu "Wieczór" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu Wieczór
Tytuł oryginalny: Evening
Czas trwania: 117 min.
Produkcja: USA , 2007
Premiera: 2 listopada 2007
Dystrybutor filmu: SPInka

Reżyseria: Lajos Koltai
Obsada: Vanessa Redgrave, Toni Collette, Meryl Streep, Glenn Close

Trzy kobiety - jedna tajemnica. Anna i jej córki. Ona ma za sobą całe życie. Nikt nie wie przez co przeszła. One gorączkowo poszukują sensu życia. Jednocześnie uciekają przed tym, co je spotyka: miłością, bliskością. Ich historie przeplątają się, by spotkać się w zaskakującym momencie rozwiązania tajemnicy Wieczoru. Wspomnienie, o którym Anna nigdy nikomu nie mówiła powraca, by odmienić to, co będzie...

tekst: ARS



Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 1983 razy. | Oceń film

Trailer filmu: Wieczór

Wasze opinie

megi 26. września 2008, 11:44

dla wrażliwych, film przepiękny, 2 razy ogladałam, warto jak ktoś ma chumorek niebardzo, wtedy łatwo się wczuć

justyna 3. lipca 2008, 16:52

film swietny ta atmosfera te zdjecia i muzyka naprawde polecam mi przypadl do gustu wart uwagi!!!

Hana-bi 15. listopada 2007, 22:36

dobry film spaskudzony koszmarnym tłumaczeniem na język polski
Czy ktoś z was jeszcze zwrócił na to uwagę?! to było najgorsze tłumaczenie z jakim się spotkałam! Zamiast skupić się na filmie, łapałam te absurdy, które zupełnie mogłyby wypaczyć film dla kogoś, kto nie zna angielskiego. Takie kwiatki jak: "No one has ever moved me like he did" na: "nikt tak świetnie nie tańczył" i wiele innych zepsuły mi odbiór całkiem przyjemnego obrazu.

lindt 14. listopada 2007, 23:07

nie zawiedli mnie !!
zgadzam sie ze slowami przedmowcy... piekny film, rzeczywiscie zdjecia, muzyka sa na wysokim poziomie a napiecie opada niepotrzebnie miejscami ale to zbedne czepianie sie... polecam wszystkim, tworcy godzin mnie ie rozczarowali...
glebia filmu jest wielka, daje do myslenia
najlepsze sa te 2 minuty po zakonczeniu filmu, gdy siedzisz i patrzysz w pusty ekran nie mogac wstac z miejsca ...

Alleksia 13. listopada 2007, 11:58

Wielki, wrazliwy, przepiekny
to nie są Godziny to jest zupełnie inny obraz. Patrząc przez ten pryzmat i oczekując powtorki sukcesu rzeczywście mozna miec mieszane uczucia. Mnie film zdecydowanie sie podobał. Nie przecze, że ma słabsze momenty. Spadek napiecia pod koniec filmu i jakis element kiczu zaistniał. Nie zmienia to faktu, ze film jest niezwykle gleboki i piekny. Przepiekne zdjecia, świetna gra aktorska, barwy i emocje. Polecam jak najbardziej!

Someone 11. listopada 2007, 14:43

Filmu nie zrobił reżyser "Godzin"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
Nie widziałem jeszcze filmu, ale "Godziny" wyreżyserował Stephen Daldry, "Wieczór" natomiast Lajos Koltai. Natomiast autor "Godzin" -książki (Michael Cunningham) jest jednym ze scenarzystów tego filmu -adaptacji książki Susan Minot (zresztą współautorki scenariusza "Wieczoru"). Żeby nie było: scenariusz "Godzin" też napisał kto inny (David Hare). Tak więc związki tych filmów są dosyć "lekkie". Są w obu Meryl Streep i Toni Collette i Cunningham jest jakoś z oboma powiązany. Na tym podobieństwa osobowe się kończą.

Someone 11. listopada 2007, 14:39

Filmu nie nakręcił reżyser "Godzin"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie widziałem jeszcze filmu, ale "Godziny" wyreżyserował Stephen Daldry, "Wieczór" natomiast Lajos Koltai. Natomiast autor "Godzin" -książki (Michael Cunningham) jest jednym ze scenarzystów tego filmu -adaptacji książki Susan Minot (zresztą współautorki scenariusza "Wieczoru"). Żeby nie było: scenariusz "Godzin" też napisał kto inny (David Hare). Tak więc związki tych filmów są dosyć "lekkie". Są w obu Meryl Streep i Toni Collette i Cunningham jest jakoś z oboma powiązany. Na tym podobieństwa osobowe się kończą.

m.b. 6. listopada 2007, 23:14

cos chyba jest z tym filmem nie tak?
Polecam na ponury jesienny wieczor ale tylko w przypadku gdy nie ma lepszych propozycji w kinie a na szczescie sa!!!Po "Godzinach " rzeczywiscie mozna bylo spodziewac sie czegos lepszego.Chociaz jest to typowy wyciskacz lez (slyszalam chlipanie w kinie), poruszajacy oczywiste prblemy i prawdy zyciowe to warto nad nimi na chwile przystanac i sie zastanowic..."Wieczor" raczej nie jest porywajacym filmem a szkoda bo obsada przednia. Historia naciagana czy nie to koncowka byla calkiem ok.Wynagrodzila przynajmniej mi troche przynudnawa tresc filmu.Wyszlam mimo wszystko z pozytywnym nastawieniem.Nie polecam Panom pewnie zasna po 10min.

kinomanka 6. listopada 2007, 17:22

szkoda czasu
ale się zawiodłam. Tyle fajnych nazwisk, reżyser/w pamięci "Godziny"/ a tu takie nudy. Bez koncepcjii,aż trudno uwieżyć że można taki zły film nakręcić z takimi nazwiskami.NIE DO WIARY

ksch 6. listopada 2007, 10:25

tragicznie płytkie
Wybierając się na ten film byłem przekonany, że jeśli nie będzie rewelacyjny, to w każdym razie przynajmniej niezły. Dobzi aktorzy - Glenn Close, Meryl Streep czy Toni Collette, reżyser znany ze znakomitych Godzin, muzyka Jana Kaczmarka - jednym słowem wszystko wskazywało na dobrą robotę. Nic bardziej mylnego. Już od pierwszych scen widać, że zdjęcia będą kiepskie a dialogi papierowe i fałszywe. W tego typu kinie niezwykle liczy się, moim zdaniem, wiarygodność - albo historię się "kupi" i zaczyna odczuwać, albo nie i robi się śmieszna. Wieczór błyskawicznie robi się śmieszny. On jest po prostu nieprawdziwy, niewiarygodny i wreszcie płytki. W naiwny sposób stara się nam sprzedać dosyć oczywiste prawdy, a finału domyślamy się mniej więcej od 20 minuty filmu. Szczerze odradzam, szczególnie tym, którzy czytając o "przeplatających się losach trzech kobiet" myślą o filmie na poziomie Godzin. To raczej poziom telenoweli.
P.S.: Aktor grający Harrisa mógłby być, patrząc na poziom aktorstwa, trzecim bratem Mroczkiem...

stokrotka 6. listopada 2007, 9:02

film bardzo dobry, mądre przesłanie, wart zobaczenia, polecam

cidem 5. listopada 2007, 16:40

z klimatem
film dobry, piekna scenografia, swietni aktorzy, ambitny reżyser, mądre przesłanie - wiele dobrego o filmie można powiedzieć niestety nie zachwyca, ciężko zidentyfikować sie z bohaterami na czym polegała siła przekazu poprzednich filmów reżysera - zwłaszcza historia młodości bohaterki jest dość niewiarygodna. honor scenariusza ratuje historia wspólczesna, opowieśc o śmierci, niespełnieniu, wyborach i błędach - jak i miłości choć czasami trudnej nadającej sens życu od rana po wieczór...dość wzruszający, jeśli ktoś lubi chlipać w kinie polecam!

Karo 3. listopada 2007, 10:53

duze nadzieje
Patrzac na nazwisko rezysera i obsade szlam z nadzieja na ciekawy film. Niestety scenariusz pozostawia wiele do zyczenia - splycone watki poteguja nierealnosc zdarzen, czego niestety nie rownowazy gra aktorek.

Dodaj nowy komentarz Wieczór

Twoja opinia o filmie:

Repertuar kin na telefonie

Teraz w kinach

Premiery

25 listopada
18 listopada
11 listopada

Zapowiedzi

Repertuar Kin